wtorek, 17 marca 2015

Malinowy grzebień sutasz

To było szalone zamówienie. W piątek telefon z informacją, co jest potrzebne, w sobotę mail ode mnie jakimi  materiałami dysponuję, w międzyczasie jeszcze szybkie zamówienie, bo się okazało, że grzebieni nie mam i do dzieła. Wczoraj, a raczej dzisiaj rano zrobione i już zaakceptowane.
Grzebień zamówiła Magda dla swojej przyjaciółki Panny Młodej. W czwartek wyrusza w dalsza drogę do WB. Mam nadzieję, że dostanę zdjęcie i będę się Wam mogła pochwalić.